<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>jajko i ja - komentarze</title>
    <link>http://drugirazodzera.blox.pl/2009/04/jajko-i-ja.html</link>
    <description>Ta książka funkcjonowała w moim domu rodzinnym jako coś w rodzaju legendy. Moja Babka i moja Mama przerzucały się cytatami i historyjkami z tej książki odkąd pamiętam. Oczywiście książka jako taka była kompletnie niedostępnym obiektem marzeń - jak setki innych książek, które Mama czy Babka kiedyś, komuś, gdzieś pożyczyły i nigdy nie dostały z powrotem. Żyłam w kulcie &amp;quot;Jajka&amp;quot; od najwcześniejszych lat, znałam treść i bohaterów i co zabawniejsze sceny, ale nigdy tej książki nie przeczytałam. Nie była wznawiana, a w większości stołecznych bibliotek (i jednej w Piasecznie) czeka na mnie wilczy bilet i kara pieniężna za zaleganie, nie nadaję się na użytkownika biblioteki bo zawsze mam po drodze kiedy wypożyczam, a daleko i pod górę kiedy trzeba oddać. I wreszcie &amp;quot;Jajko&amp;quot; wznowiono. Oczywiście natychmiast kupiłam, i postawiłam na półce w kolejce, bo najpierw Updike, potem Zachcianek, potem jeszcze nowy kompletnie niestrawny Ondaatje, a kiedyś przyjdzie czas na Betty McDonald. Przyszedł. Tu muszę jeszcze z czegoś się zwierzyć - otóż nie mam poczucia humoru. Niewiele rzeczy mnie śmieszy, na komediach filmowych spędzam zwykle 1,5 godziny z kamienną twarzą a śmieszne książki najczęściej wydają mi się głupawe. Nie ta. Pierwszy raz od lat czytając książkę śmiałam się w głos. Na placu zabaw zresztą, przy piaskownicy, ściągając na siebie zdziwione spojrzenia innych rodziców w przerwach między &amp;quot;nie rusz tego&amp;quot; a &amp;quot;oddaj Dominisi łopatkę&amp;quot;. Perypetie żony farmera na oddalonej od cywilizacji kurzej farmie w sercu gór, jej codzienna walka z piecem, praniem, kurczakami, pieczeniem chleba i tym podobnymi prostymi czynnościami, jej trzeźwe spostrzeżenia dotyczące życia na farmie, w małżeństwie i w ogóle, zaprawione potężną dawką humoru i dystansu do siebie - bezcenne. Od tej pory ja też będę szerzyć kult &amp;quot;Jajka&amp;quot;. A kto jeszcze nie czytał - polecam!</description>
    <lastBuildDate>Fri, 6 Nov 2009 21:07:29 +0100</lastBuildDate>
    <item>
      <title>jo-en: Mnie kiedyś wystarczyło na chybił trafił ...</title>
      <link>http://drugirazodzera.blox.pl/2009/04/jajko-i-ja.html#k7386761</link>
      <description>Mnie kiedyś wystarczyło na chybił trafił otworzyć Szwejka. Jajko dopisałam do listy obowiązkowych lektur. Niech i ja mam coś z życia :-))</description>
      <guid>http://drugirazodzera.blox.pl/2009/04/jajko-i-ja.html#k7386761</guid>
      <pubDate>Fri, 6 Nov 2009 21:07:29 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>tlingita: Marzę ostatnio żeby tak po prostu ...</title>
      <link>http://drugirazodzera.blox.pl/2009/04/jajko-i-ja.html#k6569106</link>
      <description>Marzę ostatnio żeby tak po prostu szczerze się pośmiać. Sięgnę :) może i ja się zarażę bakcylem (nawiasem mówiac już wolę ptasie niż świńskie...)</description>
      <guid>http://drugirazodzera.blox.pl/2009/04/jajko-i-ja.html#k6569106</guid>
      <pubDate>Sun, 26 Apr 2009 22:42:33 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>

